Mentawaje – rajskie plaże

Azja, Indonezja, Mentawaje

Archipelag Mentawaje

Archipelag Mentawaje (Mentawai Islands) leży na Oceanie Indyjskim, około 150 km od zachodniego wybrzeża Sumatry. To miejsce zupełnie inne niż reszta Indonezji – bardziej dzikie, spokojniejsze i zdecydowanie mniej turystyczne.

Nie ma tu wielkich kurortów ani tłumów ludzi. Są za to tropikalne wyspy, dżungla schodząca niemal do samego oceanu oraz przepiękne plaże, na których momentami możesz być kompletnie sam.

W tym wpisie chcemy Cię zabrać na island hopping czyli jednodniową wyprawę łodzią pomiędzy 3 maleńkimi, ale niezwykle urokliwymi wyspami: Patotogat, Siburu i Silabo.

bikini

Przez chwilę wydawało się jednak, że nic z tego nie będzie. Nasz pobyt na Mentawajach powoli dobiegał końca, a pogoda przez większość czasu była bardzo zmienna. Niby nie padało, ale prawie każdego dnia chmury przeplatały się ze słońcem i trudno było trafić na naprawdę dobrą aurę, a co za tym idzie – również na spokojny ocean.

To był nasz ostatni dzień i właściwie ostatnia szansa.

Wstaliśmy rano, wyjrzeliśmy przez okno i okazało się, że pogoda jest wprost idealna! Niebo bez ani jednej chmurki, ocean niczym gładka tafla!

Szybkie śniadanie, kremy do opalania do plecaka i mogliśmy ruszać. Problemem były tylko… stroje kąpielowe. Nasze bagaże nie dotarły, a wraz z nimi wszystko, co mieliśmy zabrać na plażę. Brakujące rzeczy kupiliśmy jeszcze w Padang. Szybko się jednak okazało, że znalezienie bikini graniczy tu z cudem. Sumatra jest w dużej mierze muzułmańska, a co za tym idzie nie produkuje się tu takich bezeceństw.

Skończyło się więc na dość nietypowym zestawie: wszyscy — bez względu na płeć — kupiliśmy męskie spodenki do pływania. Dziewczyny dobrały do tego koszulki na ramiączkach i w tych naszych nie do końca idealnych strojach ruszyliśmy w stronę rajskich plaż.

wyspa pototogat

Pierwszym przystankiem podczas naszej wyprawy była niewielka mentawajska wyspa Patotogat. Na mapie ma wielkość główki od szpilki, a w internecie próżno szukać o niej jakichkolwiek informacji.

Kiedy wysiedliśmy z łodzi, nie było tu nikogo – tylko biały piasek, przejrzysta, płytka woda i rząd wysokich palm rosnących tuż przy brzegu. Do tego ta nieziemska cisza, przerywana jedynie delikatnym szumem fal.

Jeszcze do niedawna charakterystycznym punktem wyspy były trzy palmy wyrastające bezpośrednio z wody. Niestety niedawno przewróciły się podczas sztormu i dziś można zobaczyć już tylko ich pozostałości.

siburu

Kolejnym przystankiem była wyspa Siburu. Jest nieco większa od Patotogat, ale kiedy dopłynęliśmy do brzegu, również nie było tu nikogo. Mieliśmy dla siebie kilkaset metrów plaży, która wyglądała jak z tropikalnej fototapety – wysokie palmy pochylające się nad wodą, turkusowa laguna i drobny, niemal biały piasek.

Tak chyba wygląda raj.

To właśnie tutaj spędziliśmy najwięcej czasu. Była kąpiel w oceanie, długi spacer wzdłuż pustej plaży i snorkeling tuż przy brzegu. W płytkiej wodzie, między fragmentami rafy, bez trudu można było podglądać niewielkie, kolorowe rybki.

Ciężko było ruszyć się dalej, ale po zjedzeniu większości zapasów i wypiciu niemal całej wody, którą ze sobą zabraliśmy, rozsądek w końcu zwyciężył.

silabok

Ostatnim przystankiem podczas naszego island hoppingu była wyspa Silabok. To właśnie tutaj znajduje się niewielki resort Aloita Resort & Spa. Składa się on z kilku bungalowów ukrytych wśród palm, restauracji z widokiem na ocean i przepięknej plaży tuż przy brzegu. To miejsce znane głównie surferom, którzy przyjeżdżają na Mentawaje dla jednych z najlepszych fal w tej części świata.

Po kilku godzinach spędzonych na słońcu zrobiliśmy sobie tu krótką przerwę. W cieniu palm usiedliśmy przy drewnianym tarasie i zamówiliśmy przepyszne owocowe smoothie – idealne po całym dniu pływania.

Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy jeszcze na spacer i ostatnie plażowanie. W resorcie spotkaliśmy kilku turystów, ale już kilkadziesiąt metrów dalej znów byliśmy zupełnie sami.

Z trzech odwiedzonych wysp to właśnie tutaj piasek był najbielszy i najdrobniejszy. Spacer wzdłuż brzegu był wyjątkową przyjemnością – zwłaszcza że z każdą chwilą przybywało cienia, a słońce, mimo że smarowaliśmy się kremem kilka razy w ciągu dnia, zdążyło nas już dość solidnie opalić.

Jakby nie było – Mentawaje leżą niemal na równiku!

To był relaksujący dzień z nutką luksusu. Kompletnie inny niż buszowanie po dżungli, chodzenie bo błocie czy zajadanie larw w towarzystwie Mentawajów.

Kilka godzin pływania łodzią między wyspami, kąpiele w ciepłym oceanie, spacery po pustych plażach i snorkeling w krystalicznej wodzie.

To był po prostu piękny dzień!

Jak dotrzeć na Mentawaje?

Na Mentawaje można dostać się na kilka sposobów, ale w praktyce większość podróży zaczyna się na Sumatrze.

W naszym przypadku wyglądało to tak:

  • lot do Singapuru liniami Turkish Airlines
  • lot na Sumatrę, do Padang liniami Scoot
  • prom Padang – Siberut
  • prom Siberut – Sipora

Jeśli Twoim celem podróży są głównie plaże najprostszym rozwiązaniem będzie bezpośredni prom z Padang na Siporę. (TU możesz zarezerwowac bilety). My jednak chcieliśmy zobaczyć dżunglę i poznać tradycje ludu Mentawai, dlatego wybraliśmy nieco bardziej okrężną trasę.

Tagi:

ocean, plaże, poza szlakiem, wyspy

Udostęnij ten post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *