
Szoty w podróży
29 marca, 2026
Wyspa Flores leży na zachodnim krańcu Azorów, na środku Atlantyku. To właśnie tutaj znaleźliśmy jedne z najpiękniejszych jezior Europy. Ukryte w dawnych kraterach, otoczone stromymi, zielonymi zboczami i często otulone warstwą mgły, zmieniają się w zależności od pory roku, pory dnia, a nawet godziny.
Raz groźne i surowe, a raz otoczone kwitnącymi hortensjami i agapantami — pozostają jednym z najbardziej niezwykłych miejsc na krańcu kontynentu.
Ribeira do Ferreiro to jedno z tych miejsc, gdzie z wrażenia najzwyczajniej brakuje Ci tchu. Ukryta w zielonej dolinie na wyspie Flores, wygląda jak naturalny amfiteatr, z którego ścian spływają dziesiątki cienkich wodospadów. Na ich końcu, u podnóża klifów, rozlewa się spokojna laguna — Poço da Alagoinha.
Chyba moge powiedzieć, ze to najpiękniejsze miejsce na ziemi jakie do tej pory widziałam.
Sam punkt widokowy jest łatwo dostępny samochodem i stanowi spokojne miejsce, z którego można podziwiać naturalne piękno wyspy. Okolica jezior zachowała swój dziki charakter — znajdziesz tu gęstą roślinność, endemiczne gatunki roślin, porośnięte mchem zbocza i ciszę, którą co jakiś czas przerywa tylko wiatr lub szum wody spływającej gdzieś w oddali.
Lagoa Branca to jedno z tych jezior na Flores, do których nie dociera się „przy okazji”. Żeby je zobaczyć, trzeba trochę się wysilić — ubrudzić buty, przejść kawałek błotnistą ścieżką i momentami przedzierać się przez niezbyt wygodną roślinność.
Krajobraz wokół jeziora wygląda jak miękka, zielona misa z jasną taflą wody na środku. W zależności od światła jezioro ponoć przybiera mleczne, niemal białe odcienie — nam pokazało się w złoto-żółtej odsłonie.
Nie ma tu spektakularnych klifów ani dramatycznych form. Jest za to przestrzeń i ta niesamowita cisza…
Lagoa Seca to chyba najbardziej nietypowe jezioro na Flores — bo… często nie ma w nim wody. Zamiast tafli zobaczycie tu zieloną nieckę porośniętą trawą i niską roślinnością, która bardziej przypomina łąkę niż jezioro.
Położona w obrębie Caldeira das Sete Lagoas, podobnie jak Lagoa Branca, jest pozostałością po dawnym kraterze. Jej charakter zmienia się w zależności od pory roku i ilości opadów — czasem pojawia się tu woda, ale często pozostaje „sucha”, co tylko podkreśla jej wyjątkowość.
My omal nie przegapiliśmy tego miejsca — na szczęście znaki w porę pokazały nam właściwy kierunek.
Zatrzymując się przy Miradouro Caldeira Rasa e Funda masz przed sobą dwa zupełnie różne jeziora — rozdzielone dosłownie drogą. Po jednej stronie znajduje się Lagoa Rasa — spokojna, płaska, rozlana szeroko i niemal wtapiająca się w otaczający ją krajobraz. Po drugiej stronie leży Lagoa Funda — głębsza, bardziej zamknięta i zdecydowanie bardziej surowa w odbiorze, ukryta w stromych, zielonych zboczach krateru.
Kiedy jednak pojedziesz dalej do Miradouro Lagoas Rasa e Funda, perspektywa zmienia się całkowicie. Dopiero stamtąd widać, że oba jeziora leżą na zupełnie różnych wysokościach — Lagoa Funda znajduje się około 100 metrów niżej niż Lagoa Rasa. Różnica poziomów robi ogromne wrażenie, a kiedy przyjrzysz się uważniej, w tle pojawia się jeszcze ocean. I nagle wszystko układa się w jedną całość — jeziora, klify i bezkres Atlantyku — tworząc jeden z tych widoków, które naprawdę trudno zapomnieć.
Na deser zostaje Lagoa da Lomba — najbardziej ukwiecone jezioro na Flores.
To zupełnie inny klimat niż surowe kraterowe jeziora, które widziałaś wcześniej. Jezioro leży tuż przy drodze, więc trudno je przegapić. Tutaj wszystko jest bardziej sielskie — miękkie wzgórza, spokojna tafla wody i kwiaty, które w sezonie robią efekt „wow”. Kwitną niemal wszędzie i naprawdę trudno od nich oderwać wzrok.
Jeziora na Flores to prawdziwy raj dla fotografów. Stojąc w jednym miejscu, co chwilę widzisz zupełnie inny obraz — wszystko zmienia się wraz z chmurami, przebijającym się słońcem, lekką mgłą czy kwitnącymi kwiatami.
To takie miejsce, do którego przyjeżdżasz na tydzień, a wracasz z tysiącami zdjęć — i żadnego nie chcesz usunąć. A jeśli fotografia to nie Twoja bajka… tym bardziej warto tu przyjechać — po prostu żeby cieszyć oczy.
Zdjęcia jak prawdziwe pocztówki z podróży, wooooow. Na żywo jest na pewno jeszcze piękniej.
Oj tak! W wielu miejscach nie udało się oddać tego na zdjęciach. Ta wyspa jest po prostu bajeczna zwłaszcza w okresie kiedy kwitną tam hortensje.