Rzeczywistość szybko nas zweryfikowała. Już przy dojeździe do parkingu było jasne, że to nie jest sekret znany tylko nielicznym. Naganiacze przy drodze, tablice, strzałki, oferty. Timlalin to całkiem sprawnie działający biznes. Tu możesz pojeździć quadem, tam przejechać się na wielbłądzie, kawałek dalej zjechać z wydmy na desce. A jeśli wejście pod górę okaże się zbyt męczące — zawsze znajdzie się „taksówka” 4×4, które zawiezie Cię z powrotem na parking.
