Marokański sklep z przyprawami w Marrakeszu

Maroko – plan podróży

Afryka, Maroko, plan podróży

12 dni w maroko

Maroko wybraliśmy z tęsknoty za słońcem. Nasza podróż trwała 12 dni i rozpoczęła się 31 grudnia, więc zwiedzaliśmy kraj zimą. Miało to wpływ nie tylko na liczbę turystów — w wielu miejscach było spokojniej — ale również na temperaturę. Nie było upałów. W ciągu dnia termometry najczęściej pokazywały 10–20°C, natomiast nocą temperatura potrafiła spadać nawet do 0°C.

Postawiliśmy na południową część kraju i w tym czasie przejechaliśmy ponad 2000 kilometrów. Maroko jest ogromne i niezwykle różnorodne — jednego dnia medyna i miejski gwar, kolejnego bezkresne przestrzenie, góry albo kąpiel w Atlantyku.

Nasz plan podróży był ambitny, momentami intensywny, ale pozwolił nam zobaczyć naprawdę wiele i poczuć, jak różne oblicza ma ten kraj.

Dzień 1: Marrakesz → Asni

Trasa: 50 km | ok. 1 h

  • Przelot z Warszawy do Marrakeszu – lot realizowany przez linię Wizzair 
  • Odbiór auta z wypożyczalni Semicar   
  • Przejazd do Asni do  Villa de l’Atlas gdzie czekała na nas pyszna, sylwestrowa kolacja. 

Wskazówka:
Przy popołudniowym lub wieczornym przylocie lepiej zarezerwować nocleg w Asni niż w Imlil. My dotarliśmy na miejsce ok. 23:00 – dojazd do Imlil po ciemku oznaczałby jazdę wąską, krętą i nieoświetloną drogą o niezbyt dobrej nawierzchni. Asni leży jeszcze przed właściwą, wysokogórską częścią trasy, dlatego to bezpieczniejsza opcja na pierwszy nocleg.

pokój w marokańskim domu

Dzień 2: Asni → Tamatert

Trasa: 20 km | ok. 40 min + trekking 16 km

  • Przejazd z Asni do Tamatert (okolice Imlil).
  • Trekking do schroniska Amgdoule i z powrotem
  • Nocleg w Tamatert: Hiba Lodge 

Opis szlaku:
Szlak prowadzi asfaltową drogą w kierunku schroniska i jest technicznie łatwy – brak stromych podejść, łączne przewyższenie ok. 300 m.

To bardzo widokowa trasa. Niemal przez cały czas towarzyszy panorama ośnieżonych szczytów Atlasu. Z daleka widać berberyjskie wioski rozrzucone na zboczach, a przy dobrej widoczności w oddali można dostrzec pustynię Agafay.

Świetna propozycja na rozgrzewkę w górach. TU masz bardziej szczegółowy opis i mnóstwo zdjęć.

Dzień 3: Tamatert → Telouet

Trasa: 185 km | ok 6-7h z przystankami

  • Wyjazd z Tamatert ok 10:00
  • Przejazd przez przełęcz Tizi n’Tichka (2260 m n.p.m.)
  • Zwiedzanie Kasby w Telouet
  • Herbatka u Berbera – sklep z dywanami obok wyjścia z kasby
  • Nocleg w Telouet: Tizi Maison d’Hotes

Wskazówka:
Długi, górski przejazd wymagający koncentracji. Droga przez Tizi n’Tichka to liczne serpentyny, zmienne warunki pogodowe i duża ekspozycja. Zimą możliwy śnieg i silny wiatr – warto sprawdzić prognozy przed wyjazdem ponieważ droga bywa zamknięta.

Kasbah Telouet:
Wejście 50 MAD. Część obiektu została zniszczona w trzęsieniu ziemi (2023). Miejsce ma duże znaczenie historyczne ale w porównaniu z innymi kasbami, które można zobaczyć później na trasie jest dość droga i nie aż tak spektakularna

Dzień 4: Telouet → tamellalt

Trasa: 220 km | ok 8-9h ze zwiedzaniem

  • Przejazd Doliną Ounila
  • Postój w Achahoud – kawa średnia, ale widok piękny
  • Zwiedzanie ksaru Ajt Bin Haddu
  • Zwiedzanie Ouarzazate – kasba Taourirt
  • Postój nad sztucznym jeziorem  Barrage El Mansour Eddahbi
  • Nocleg w Tamellalt: Tafsut Dades Guesthouse 

Wskazówki:

Aït Ben Haddou – wstęp bezpłatny. Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od mostu nad rzeką, a następnie wejść główną ścieżką w górę ksaru. Na spokojne obejście i wejście na punkt widokowy warto zarezerwować ok. 1–1,5 h.

Kasbah Taourirt (Ouarzazate) – dobrze zachowana kasba, wstęp 20 MAD. Czas zwiedzania ok. 1 h. Warto wejść do środka, by zobaczyć układ pomieszczeń i wewnętrzne dziedzińce.

Dzień 5: tamellalt → tinghir

Trasa: 70 km | ok. 1h + trekking 12 km

  • Trekking: Wąwóz Dades -Monkey Fingers Canyon Loop (taki był plan ;))
  • Wieczorny spacer w wąwozie Todra
  • Nocleg w Tinghir:  Dar Relax Hostel

Wskazówki:
Monkey Fingers Canyon Loop (ok. 8 km) – nam wyszedł dłuższy, bo już na początku pomyliliśmy drogę. Przez to szlak stał się bardziej wymagający niż w wersji opisanej na AllTrails.

Podejście prowadzi pod górę, miejscami jest strome i kamieniste. Są odcinki, gdzie trzeba wspiąć się na skały, przejść wąskimi szczelinami, mocno się schylać, a momentami nawet iść na kolanach. Nie jest to trasa technicznie bardzo trudna, ale zdecydowanie nie jest też banalna.

Nie potrzeba specjalistycznego sprzętu, ale buty trekkingowe są niezbędne.

Warto zabrać ze sobą zapas wody i coś do jedzenia. Trasa biegnie między górami — nie ma po drodze schronisk ani punktów gastronomicznych.

Dzień 6: Tinghir → merzouga

Trasa: 200 km | ok. 5h ze zwiedzaniem

  • Przejazd do Jorf i zwiedzanie kettara
  • Zakwaterowanie w Tuareg Luxury Camp
  • Wyprawa na wielbłądach w stronę zachodzącego słońca
  • Berberyjski wieczór

Wskazówki:
Cały pobyt na Saharze  zorganizowali nam Berberzy z Tuareg Luxury Camp. Zdecydowanie możemy polecić tę ekipę. Wszystko było przygotowane perfekcyjnie — mimo że byliśmy ich jedynymi gośćmi tego dnia.

Sam camp jest świetnie położony, z dala od innych obozów. Dzięki temu naprawdę masz poczucie, jakbyś był na pustyni zupełnie sam.

Uwaga: Zima na pustyni jest zimna. W nocy temperatura spada nawet do 0°C. Kiedy weźmiesz pod uwagę, że śpisz w namiocie, a nie w budynku, zaczyna mieć to spore znaczenie. Warto zabrać ciepłe dresy do spania i coś naprawdę ciepłego na wieczór.

Dzień 7: Merzouga → Akdaz

Trasa: 320 km | ok. 7-8h ze zwiedzaniem

  • Zwiedzanie Ar-Risani
  • Przejazd do Akdaz

Sugerowana zmiana:
W tym dniu zaplanowaliśmy przejazd do Agdz ze zwiedzaniem po trasie. Rzecz w tym, że na tej drodze praktycznie nic nie ma. Wioski są bardzo małe, a dolina, którą jechaliśmy, nie należy do szczególnie spektakularnych.

Gdybyśmy układali ten plan ponownie, zamiast jechać zgodnie z mapą drogą N17, wybralibyśmy górną trasę N10 i zatrzymali się na nocleg w Warzazat. Jest ona zdecydowanie ładniejsza widokowo, a samo Warzazat ma więcej do zaoferowania niż Agdz.

Pierwotnie zdecydowaliśmy się na N17, ponieważ drogą N10 jechaliśmy już wcześniej w stronę Merzougi i nie chcieliśmy powtarzać tego samego odcinka. Z perspektywy czasu wiemy jednak, że warto byłoby wrócić tą trasą i zobaczyć ją spokojniej oraz dokładniej.

mapa

Dzień 8: akdaz → tarudant

Trasa: 275 km | ok. 5-6h

  • Przejazd do Tarudant
  • Zwiedzanie Tarudant

Wskazówki:
To był kolejny dzień typowo przejazdowy. Jeśli chcesz zaoszczędzić jeden dzień w planie, możesz rozważyć przejazd trasy Merzouga – Tarudant za jednym razem. Tak jak wspominałam, odcinek ten nie jest szczególnie ciekawy — przez te dwa dni praktycznie się nie zatrzymywaliśmy.

Planując jednak pokonanie tej trasy w jeden dzień, trzeba liczyć się z około 10-11 godzinami ciągłej jazdy.

Wielbłąd na tle pustyni Sahara

Dzień 9: Tarudant → Lagzira → Agadir

Trasa: 375 km | ok. 6h jazdy + czas na plażowanie

  • Przejazd do Lagziry
  • Spacer i plażowanie
  • Nocleg na obrzeżach Agadiru

Wskazówki:
Jadąc do Lagziry, warto wcześniej sprawdzić godziny odpływów. Podczas odpływu jest szansa na dłuższy i spokojniejszy spacer wzdłuż wybrzeża. My musieliśmy nieco przyspieszyć kroku, bo woda zaczęła szybko zbliżać się do brzegu.

Sugerowana zmiana:
Lagzira to ciekawe miejsce, ale po wcześniejszych dniach niemal w całości spędzonych w aucie ta wycieczka była dla nas po prostu bardzo męcząca. Gdybyśmy układali plan ponownie, zrezygnowalibyśmy z tego punktu na rzecz późniejszej, spokojniejszej Essaouiry.

No ale cóż — Polak mądry po szkodzie 😉

łuk skalny na plazy Lagzira

Dzień 10: Agadir → Essaouira

Trasa: 175 km | ok. 3h jazdy + czas na zwiedzanie

  • Spacer po plaży w Anza
  • Plaża Aourir
  • Plaża Taghazout + Anchor Point
  • Plaża Amsdnas
  • Spacer po wydmach Timlalin
  • Nocleg w Essaouira: Moga Haven

Wskazówki:
To był bardzo ładny widokowo i spokojny dzień. Jechaliśmy wzdłuż wybrzeża, zatrzymując się od plaży do plaży — tam, gdzie akurat coś przyciągnęło naszą uwagę.

Punktem wartym krótkiego postoju są wydmy i wąwóz Timlalin. Nie należy jednak nastawiać się na zupełnie dzikie miejsce. Ze względu na bliską odległość od Agadiru pojawia się tu sporo turystów, szczególnie w sezonie i w godzinach popołudniowych.

formacje sklane w wąwozie Timlalin
klifowe wybrzeze w okolicach timlalin
piaski Timlalin
skały na tle piaszczystej pustyni Timlalin

Dzień 11: Essaouira → Marrakesz

Trasa: 195 km | ok. 3h

  • przejazd na plaże Essaouira
  • Zwiedzanie portu
  • Spacer wzdłuż murów obronnych
  • Zwiedzanie medyny w Essaouira
  • Przejazd do Marrakeszu
  • Spacer po Medynie w Marrakeszu
  • Nocleg w Marrakeszu

Sugerowana zmiana:

Essaouira jest na tyle ciekawym miastem, że zdecydowanie warto spędzić tu więcej niż 3 godziny. My niestety mieliśmy tylko tyle czasu, co pozostawiło spory niedosyt. Gdybyśmy modyfikowali plan ponownie, zrezygnowalibyśmy z Legziry i wydłużyli pobyt w Essaouirze. Jeśli zastanawiacie się, czy warto — przeczytajcie nasz wpis i zdecydujcie sami.

mewy na tle błekitnego nieba

Dzień 12: Marrakesz → warszawa

  • Poranne zwiedzanie Marrakeszu
  • Przejazd taksówką na lotnisko
  • Przelot do Polski

Wskazówki:
Marrakesz to bardzo intensywne miasto — przynajmniej medyna, bo głównie po niej się poruszaliśmy. Jest kolorowa i pełna energii, ale też bardzo ciasna, zatłoczona i głośna. Praktycznie co chwilę ktoś Cię zaczepia, coś proponuje, namawia do zakupu i rozpoczyna targowanie.

To zdecydowanie nie nasz klimat. Po kilku godzinach byliśmy maksymalnie przebodźcowani i zmęczeni — jedyne, o czym marzyliśmy, to chwila ciszy i ucieczka z tego zgiełku. Wiemy jednak, że są osoby, które uwielbiają takie miejsca. My cieszyliśmy się, że nie zaplanowaliśmy tu dłuższego zwiedzania.

Pamiątki:
Warto kupować je wcześniej, w trasie, a nie zostawiac na ostatnią chwilę.

  • Pustynny szal najlepiej kupić w Arfoud lub w okolicach pustyni — są tańsze, bardziej mięsiste i zdecydowanie dłuższe. Swój kupiłam właśnie w Arfoud. W Marrakeszu próbowałam dokupić drugi, ale usłyszałam, że „takie to tylko na pustyni”.

  • Ceramikę warto wypatrywać w przydrożnych warsztatach — wybór bywa ciekawszy, a ceny bardziej rozsądne niż w dużych miastach.

  • Przyprawy dobrze obejrzeć wcześniej i wiedzieć, czego konkretnie szukasz. Szczególnie polecam czerwoną paprykę — ma zupełnie inny kolor, zapach i smak niż ta kupowana w polskich marketach.

  • Olejek arganowy kupiliśmy w Telouet ale w innych miasteczkach też widzieliśmy koopertatywy wytwarzające produkty z arganu (olejki, mydła, itp)

W Marrakeszu kupisz właściwie wszystko, ale trzeba liczyć się z tym, że pierwsza podana cena bywa 2–3 razy wyższa niż realna wartość produktu. Jeśli lubisz się targować — to będzie dla Ciebie prawdziwy raj.

Marokański sklep z przyprawami w Marrakeszu

Maroko dało nam spektakularne krajobrazy, długie godziny w aucie, momenty zachwytu i chwile totalnego zmęczenia. Gdybyśmy układali tę trasę jeszcze raz, kilka rzeczy zrobilibyśmy inaczej. Mamy jednak nadzieję, że nasz plan będzie dla Was dobrą inspiracją do stworzenia własnej, jeszcze lepiej dopasowanej podróży.

Tagi:

plan podróży

Udostęnij ten post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *