
Szoty w podróży
21 czerwca, 2026
Kiedy planowaliśmy naszą trasę po Bali, Jatiluwih było jednym z miejsc, których nie mogliśmy pominąć. Wyczytaliśmy, że to właśnie tutaj znajdują się jedne z najpiękniejszych pól ryżowych na wyspie. Cały obszar zajmuje ponad 600 hektarów i w przeciwieństwie do tarasów w okolicach Ubud jest zdecydowanie mniej turystyczny.
Na każdym blogu, na który trafiliśmy, oglądaliśmy zdjęcia soczyście zielonych tarasów ciągnących się aż po horyzont. To miało być nasze miejsce numer jeden podczas tego wyjazdu i pewnie tak by było, gdybyśmy nie trafili tutaj akurat w momencie, gdy większość pól była już po zbiorach i była szykowana do kolejnego nasadzenia.
Spędziliśmy więc dwa dni na tarasach … bezryżowych 😀
Jatiluwih Rice Terraces znajdują się w regencji Tabanan, około 45 kilometrów od Ubud. Niech Was jednak nie zwiedzie ta odległość. Na Bali kilometrów raczej się nie liczy — tutaj dużo ważniejszy jest czas potrzebny na pokonanie trasy.
Do przejechania jest niespełna 50 kilometrów, ale droga zajmuje zwykle od 1,5 do 2 godzin. Wąskie drogi, spory ruch i wszechobecne skutery skutecznie studzą zapędy tych, którzy liczą na szybką przejażdżkę.
W 2012 roku Jatiluwih zostało wpisane na listę UNESCO. Powodem nie były jednak same piękne widoki, ale przede wszystkim system Subak, który od ponad tysiąca lat pozwala mieszkańcom Bali uprawiać ryż.
Subak to tradycyjny system nawadniania oparty na współpracy lokalnych rolników. Woda spływa z gór siecią kanałów i jest rozdzielana pomiędzy pola według ściśle ustalonych zasad. Dzięki temu każdy otrzymuje jej odpowiednią ilość, a uprawy mogą rozwijać się nawet na stromych zboczach.
Subak jest ściśle związany z balijską religią i duchowością. W całym systemie ważną rolę odgrywają świątynie poświęcone wodzie i uprawie ryżu, w których rolnicy modlą się o dobre plony oraz odpowiednią ilość deszczu.
Balijczycy wierzą, że nad polami ryżowymi czuwa bogini Dewi Sri – opiekunka ryżu, płodności i urodzaju. To właśnie do niej kierowane są modlitwy i ofiary składane podczas kolejnych etapów uprawy. Spacerując po polach możecie zauważyć niewielkie kapliczki oraz charakterystyczne koszyczki z kwiatami, ryżem i kadzidłami. Są one wyrazem wdzięczności za plony oraz prośbą o pomyślność dla całej społeczności.
Jatiluwih można odwiedzać przez cały rok, trzeba jednak pamiętać, że wygląd pól zmienia się wraz z cyklem uprawy ryżu. W przeciwieństwie do wielu innych regionów Azji ryż zbiera się tutaj nawet 3–4 razy w roku, dlatego krajobraz może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od terminu wizyty.
Najpiękniej jest zwykle wtedy, gdy ryż jest już dobrze wyrośnięty, a tarasy przybierają intensywnie zielony kolor. Podobno równie pięknie jest też tuż przed żniwami, kiedy pola zmieniają barwę na żółto-złotą.
My trafiliśmy na moment, gdy większość pól była już po ścięciu ryżu. Zamiast soczyście zielonych tarasów zobaczyliśmy głównie zalane wodą pola i młode sadzonki ryżu.
Czy mimo to warto było spędzić tutaj dwa dni? Oceńcie sami.